sobota, 9 marca 2013

Pies pod sklepem? Zanim wezwiesz straż miejską, sprawdź, czy właściciel nie robi zakupów

http://www.blogi.szkolazklasa.pl/privefiles/blog-2272/beagle4.jpg- Może plaga to za dużo powiedziane, ale nie raz trafiają do nas psy zabrane spod sklepu. Ludzie bywają nadgorliwi - mówi kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt "Promyk" w Gdańsku.
- Cieszę się, że ludzie nie przechodzą obojętnie obok psa na ulicy, ale niektórzy najwidoczniej są nadgorliwi. Żeby wzywać straż miejską, bo pies czeka przed sklepem? Przez kogoś takiego moja suczka spędziła noc w schronisku - opowiada Łucja, studentka oceanografii na UG.



Wszystko wydarzyło się w piątek po południu.

- Byłam z Miśką na spacerze, po drodze chciałam coś kupić w księgarni. Weszłam do Galerii Przymorze, przed sklepem przywiązałam psa. Być może smycz się rozluźniła, tak że Misia czekała luzem, ale na pewno się stamtąd nie oddalała, znam ją w końcu ponad 10 lat. Zawsze się pilnuje i grzecznie czeka na mnie - zapewnia Łucja. - Po jakiejś półgodzinie wychodzę ze sklepu, patrzę, a psa nie ma! Strasznie się zdenerwowałam. Zaczęłam wypytywać ludzi, czy nie widzieli takiej średniej wielkości suczki, czy ktoś jej nie zabrał. W końcu ochroniarze mi powiedzieli, że ktoś wezwał straż miejską, a oni z kolei zawiadomili schronisko. Kierowca schroniska przyjechał ich samochodem i zgarnął Misię. Zadzwoniłam do Promyka i strażnik potwierdził, że suczka pasująca z opisu do Miśki niedawno została do nich przywieziona razem z czterema innymi psami. Ale na jej odbiór było już za późno, mogłam po nią pojechać dopiero następnego dnia.

W sobotę Łucja bez problemu odebrała zwierzaka. - Musiałam tylko mieć ze sobą jej książeczkę zdrowia, mój dowód i 70 zł za dowóz, plus 16 zł za pobyt w schronisku. Sporo kasy w sumie, ale najważniejsze, że psina znów jest w domu. A opiekunka psów powiedziała mi, że ostatnio to prawdziwa plaga z tym, że ludzie alarmują, że pies czeka pod sklepem - dodaje Łucja.

Piotr Świniarski, kierownik gdańskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt "Promyk", potwierdza fakt, że takie przypadki zdarzają się dość często: - Może plaga to za dużo powiedziane, ale rzeczywiście nieraz trafiają do nas psy zabrane spod sklepu. Ludzie bywają nadgorliwi - wzywają nas albo straż miejską, zamiast najpierw sprawdzić, czy właściciel nie robi po prostu zakupów. Dlatego staramy się w takich sytuacjach najpierw pytać, od kiedy pies czeka, a gdy osoba zgłaszająca odpowiada, że od kwadransa, prosimy, żeby dała znać ponownie za godzinę czy dwie, dopiero wtedy podejmujemy interwencję. Ale zdarza się, że ludzie nie mówią prawdy, chyba z nadgorliwości przesadzają, mówiąc, że pies czeka na dworze już od dwóch godzin. Sądzę, że działają w dobrej wierze, choć zdarzają się i złośliwcy, którzy specjalnie nas wzywają po to, by zrobić na złość sąsiadowi.


Na dowód kierownik gdańskiego schroniska opowiada o psie rasy chow-chow, który ze trzy razy trafiał do Promyka.

- Jego właściciel mieszkał w bloku, nie pamiętam już teraz w jakiej dzielnicy. Wychodził z nim na spacer, nieraz też uwiązywał psa na smyczy, idąc po zakupy. I wtedy ktoś z osiedla dzwonił do schroniska, by nasz kierowca przyjechał po psa. W końcu zorientowaliśmy się, że za każdym razem chodzi o ten sam rejon i tego samego chow-chow, i przestaliśmy reagować. Przecież to spory koszt dla właściciela i niemało nerwów zarówno dla niego, jak i dla zwierzęcia - mówi Świniarski.

Bywa jednak i tak, że właściciele nie palą się pod odbiór psiaka. - Gdy pies jest zaczipowany, od razu kontaktujemy się z jego właścicielem i informujemy, że pies jest u nas - kontynuuje Świniarski. - A ludzie nieraz zgłaszają się dopiero po paru lub parunastu dniach albo i wcale. A to równa się porzuceniu, czyli jest to łamanie Ustawy o prawach zwierząt. Wtedy do właściciela wysyłamy straż miejską lub policję, by grzecznie, acz stanowczo, przypomniała człowiekowi o obowiązku odebrania psa. Niestety, nie zawsze to skutkuje i pies zostaje w schronisku.



Ally ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Źródełko

Źródłem moich tekstów jest strona krainapsa.pl